środa, 24 lutego 2016

Stosik lutowy.

Hejka :)
Dzisiaj Wam pokażę książki, które zakupił mój narzeczony w księgarni internetowej czytam.pl. Chciałam poczekać z tym stosem do końca lutego, ale chyba już nic więcej w tym miesiącu do mnie nie przyjdzie, także zaprezentuję stosik lutowy już teraz.

Tam dam! Proszę bardzo, jest! Książki plus koszulka.



Nie będę podawała tytułów, bo widać na zdjęciu. Tak się prezentują nowe książeczki na naszej półce, ale na swoja kolej muszę poczekać, bo mój kochany się do nich dobrał. "Shoguna" już przeczytał.

I do książek były dołączone dwie, takie oto urocze zakładki:

To tyle

Pozdrawiam
Elilaya :)

wtorek, 23 lutego 2016

Sen o teściowej z piekła rodem.

Tytuł: Diabeł ubiera się u Prady
Tytuł oryginału: The Devil wears Prada
Autor: Lauren Weisberger
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Hanna Szajowska
Rok wydania: 2006
Status: z biblioteki


Czy diabeł ubiera się u Prady tego stwierdzić nie jestem wstanie, bo nie jestem ani diabłem ani jego adwokatem, ale wiem, że niejaka Miranda Priestly z pewnością i choć jest człowiekiem z krwi i kości, to jest uważana za wcieloną diablicę, a nawet i smoczyce, choć tutaj wolałabym tych pięknych, legendarnych gadów tak nie obrażać.





niedziela, 21 lutego 2016

Nawracanie szlag trafił.

Ostrzeżenie!
Jeśli:
Jesteś fanem tego filmu -  odpuść sobie ten post.
Jesteś fanatykiem religijnym, wrażliwy na punkcie religii, głęboko wierzący - na litość miodową tym bardziej sobie odpuść.
Jeśli mimo tego i tak przeczytasz, to pamiętaj, że Cię ostrzegałam!


Tytuł: Bóg nie umarł
Tytuł oryginalny: God's Not Dead
Reżyseria: Harold Cronk
Scenariusz: Cary SolomonChuck Konzelman
Gatunek: Dramat
Premiera: 6 marca 2015 (Polska) 21 marca 2014 (świat)
Kraj: USA


Miałam przyjemność (bądź nie) oglądać kilka dni temu ze swoim narzeczonym, film "Bóg nie umarł".
Słyszałam o nim pozytywne opinie, że niby nawraca na dobrą drogę.
Cóż.. brzmiało to zachęcająco, więc zrobiliśmy sobie popcorn, kupiliśmy dobre piwko i zasiedliśmy do oglądania.

Uwaga! czytasz na własną odpowiedzialność. Spoilery!!!



piątek, 19 lutego 2016

Tak blisko... a może jednak daleko??

Cześć :)
Dzisiaj przeczytałam książkę podobno o miłości, podobno romantyczną, podobno wspaniałą i wychwalaną.
Tę książkę posiadam, mam ją na swojej półeczce w mojej biblioteczce. Całkiem niedawno do mnie przyszła, bo jeszcze w tym miesiącu, nawet nie zdążyłam jej pokazać na lutowym stosiku. Trudno.
Przeczytałam, bo akurat znalazła się pod moją ręką, a chciałam coś czytać więc... tak wyszło. Mam przynajmniej ją z głowy. Zajęła mi raptem kilka godzin, a czy były to godziny stracone?

Tytuł: Tak blisko...
Tytuł oryginału: Easy
Autor: Tammara Webber
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2013
Status: Biblioteczka Elilayi

Co ciekawe, tytuł oryginalny bardziej pasuje do treści książki niż polski. Patrząc na to jak łatwo wszystko poszło i na jakiej podstawie został zbudowany związek (albo związki) bohaterów w książce.


O czym jest książka?
O niezbyt rozgarniętych studentach, związkach, różnych typów ludzi itd. I czemu miałam wrażenie, że każdy student w książce jest bogaty? ech, nie ważne. To historia dziewczyny, która prawie została zgwałcona, uratowana przez jakiegoś nieznajomego, który jednak się okazuje, że jest znajomym tyle, że ona nie zwracała za bardzo na niego uwagi. Ona ładna, on piękny i idealny zgrywający rolę bohatera, chociaż akurat on bardzo przypadł mi do gustu jako postać. Mimo, że sprawiał na pierwszy rzut oka wrażenie zbyt idealnego, że aż niemożliwego to jednak zapałałam do niego sympatią w przeciwieństwie do głównej bohaterki.
Książka jest raczej płytka, przewidywalna, wystarczy sam opis z tyłu okładki i już mamy całą historię opowiedzianą bez tracenia czasu na czytanie. Lekka, idealna na relaks.

środa, 17 lutego 2016

Stosik biblioteczny.

Hejka :)
Tak się złożyło, że odwiedziłam dawno nieodwiedzaną przeze mnie bibliotekę. Nie odwiedzałam dlatego, że czytam po prostu swoje książki, a trochę się ich uzbierało i nie chcę dokładać sobie jeszcze i tych z biblioteki.
A co się stało, że tym razem jednak dowaliłam sobie książki z biblioteki?
Jedna rzecz.. a właściwie książka..
Bo przypomniało mi się, że nie dokończyłam jednej trylogii pt. "Ziemski Dom", jest to trylogia o Chinach jednej z moich ulubionych autorek Pearl S. Buck. Przeczytałam tylko tom I i tak odkładałam przeczytanie kolejnych, że aż zapomniałam o tym. Wyleciało mi z głowy. A to nie dobrze, nie dobrze.
Przypomniałam sobie w momencie jak zastanawiałam się nad książkami, których nie dokończyłam i nabrałam ochoty na ponowne ich sięgnięcie. I tak oto poszłam do biblioteki, zobaczyłam, że są dwa dalsze tomy to wypożyczyłam, kiedyś musiałabym ją skończyć czytać, więc czemu nie teraz kiedy sobie o niej przypomniałam?... a w raz z nimi inne, które też chciałam od dawna przeczytać, ale po kolei. Najpierw zdjęcie:

Ta dam!

Tak wygląda stosik książek przytaszczonych przeze mnie do domu z biblioteki. Ładnie wszystko widać, ale podam tytuły i objaśnię krótko swój wybór.
Od góry:

1. "Synowie" - Pearl S. Buck - drugi tom trylogii.
2. "Dom w ruinie" - Pearl S. Buck - trzeci tom trylogii. Uwielbiam tę pisarkę i chcę przeczytać wszystkie jej książki. Jest świetna.
3. "Człowiek z Nazaretu" - Anthony Burgess - bo zawsze chciałam przeczytać jego "Mechaniczną pomarańczę", ale okładka mnie przeraża, zauważyłam na półce, że stoi jego inna książka więc wzięłam dla sprawdzenia, poza tym jest post i zbliża się Wielkanoc, więc to idealny czas na tę pozycję. Więc czemu nie? skoro jest dostępna, chcę przeczytać, raczej jej nie zamierzałam kupować więc wzięłam.
4. "Ostatnie dni Pompei" - Edward Bulwer-Lytton - bo chciałam przeczytać tę książkę, chciałam ją zakupić, ale nie wiedziałam kiedy to zrobię i czy w ogóle, widzę, że jest dostępna to po co czekać?
5. "Diabeł ubiera się u Prady" - Lauren Weisberger - bo chciałabym w końcu obejrzeć film (tak, tak, jeszcze go nie widziałam, wielkie mi halo xD), a zwlekałam bo chciałam najpierw przeczytać książkę, a że ciężko ją było dostać w bibliotece bo co chwila była wypożyczana, chciałam kupić kiedyś, ale nie byłam przekonana. Widzę, że stoi na półeczce i czeka na mnie to uznałam, że biorę i w końcu obejrzę film.

Tak, tak wygląda stosik. I to jest to co teraz czytam. Istna czytelnicza uczta. Palce lizać (fuj - nigdy w życiu nie śliniłam palców żeby przewrócić kartkę) :)

Pozdrawiam
Elilaya :)