Nie ma to jak napisać sobie post w piękny, słoneczny (tak, tak słoneczny) niedzielny poranek. W dodatku jeśli to post w cyklu "pochwalę się tym co zdobyłam". Tak moi drodzy, pokażę Wam stosik, ba! co ja mówię, pokażę Wam Stosisko! Istne morze książek, które wzbogaciło moją biblioteczkę.
Przeróżne gatunki, od klasyki, przez powieści historyczne po młodzieżówki. Polscy autorzy jak i zagraniczni. I w większości są to prezenty, wygrane lub, jeśli zakupione, to w naprawdę niskich cenach.
A więc co? przechodzę do stosu.

Proszę! tak wygląda stosik (prawie)w całości. Dlaczego prawie? Po kilka książek doszło do mnie teraz w minionym tygodniu stycznia, a to zdjęcie było robione wcześniej. Namęczyłam się żeby go zbudować, a potem poodkładać wszystko na miejsce i jak przyszły kolejne książki to po prostu odechciało mi się na nowo go budować. Więc będą pokazane oddzielnie.
A co zawiera stos? Już przechodzę do szczegółów.



