Witam Was po tej krótkiej/długiej przerwie.
Uporządkowałam wszystko, szykują się pozytywne zmiany. Nabrałam energii, dystansu, odpoczęłam. Humor dopisuje, uśmiech z twarzy nie znika. Jestem podekscytowana i gotowa do działania.
Tyle emocji ostatnio miałam.
Wczoraj kupiłam sobie kilka par skarpetek i jestem szczęśliwa. W tym miesiącu nie kupiłam żadnej książki i raczej nie kupię nic, ale skarpetki kupić musiałam i po prostu jestem zadowolona, po prostu uwielbiam fikuśne skarpetki. Kupiłam w różne wzorki - motylki, serduszka, wróbelki czy tam jaskółki, paseczki... masakra jakaś :)
Jestem też podekscytowana Eurowizją, oglądam co roku. Uważam, że Michał Szpak będzie godnie nas reprezentował i kibicuję mu, ma świetny głos z resztą ja zawsze Polsce kibicuję. Trzeba się wspierać.
Ok. Trzeba będzie się zebrać w sobie i napisać w końcu jakąś opinię. :)
Prawda, że ładne? Skarpetki w sówki kupowałam jakiś czas temu w Pepco i teraz mają towarzystwo. :)
Chyba się przejdę kupić jeszcze jakieś. :)
Pozdrawiam
Elilaya :)