Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypacykowany Świat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypacykowany Świat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 maja 2016

Eurowizja 2016, II Półfinał.



Cześć
Za nami już II i ostatni półfinał Eurowizji 2016, który odbył się wczoraj tj. 12 maja (czwartek).
Co tam się działo? tyle emocji, tyle zabawy, tyle dobrych utworów i występów, jestem pod ogromnym wrażeniem. Kilku wykonawców mnie pozytywnie zaskoczyło. Oczywiście Polska znalazła się w finale! i to po raz trzeci z rzędu jeeeeej!!!

czwartek, 12 maja 2016

Eurowizja 2016, I półfinał.


Cześć.
Zwlekałam z tym czy napisać o tym post czy nie, ale jednak zdecydowałam, że napiszę.
Muszę podkreślić, że jestem ogromną fanką Eurowizji a wg. niektórych Festiwalu Kiczu, kicz i tandeta może i jest, ale ja to lubię, bo dobrze się przy tym bawię, tańczę, śpiewam, ekscytuję i śmieję. A ja lubię jak jest zabawa. Bo co złego może być w muzyce i robieniu Show?
Eurowizję oglądam co roku, przesłuchuję wszystkich kandydatów przed konkursem i trzymam kciuki za swoich faworytów. Choć na co dzień słucham troszkę inny rodzaj muzyki to jednak nawet wśród tych reprezentantów poszczególnych państw Europy znajdę coś dla siebie do potańczenia.
Uwielbiam gdy na scenie dzieje się magia. A trzeba przyznać, że w tym roku jest czego posłuchać i na czym oko zawiesić.

sobota, 23 kwietnia 2016

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich.



Dziś jest 23 kwietnia czyli Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich.
Z tej okazji przez cały dzień dzisiaj czytam. Odwiedziłam bibliotekę, mimo iż mam cały stos swoich książek do przeczytania, żeby wesprzeć w ten wyjątkowy dzień bibliotekę i podbić statystyki wypożyczeń bibliotecznych.Z tej okazji również zakupiłam kilka książek, które zaprezentuje na blogu pod koniec kwietnia.

piątek, 11 marca 2016

Ogarnęłam się już i kupiłam skarpetki.

Witam Was po tej krótkiej/długiej przerwie.

Uporządkowałam wszystko, szykują się pozytywne zmiany. Nabrałam energii, dystansu, odpoczęłam. Humor dopisuje, uśmiech z twarzy nie znika. Jestem podekscytowana i gotowa do działania.
Tyle emocji ostatnio miałam.
Wczoraj kupiłam sobie kilka par skarpetek i jestem szczęśliwa. W tym miesiącu nie kupiłam żadnej książki i raczej nie kupię nic, ale skarpetki kupić musiałam i po prostu jestem zadowolona, po prostu uwielbiam fikuśne skarpetki. Kupiłam w różne wzorki - motylki, serduszka, wróbelki czy tam jaskółki, paseczki... masakra jakaś :)
Jestem też podekscytowana Eurowizją, oglądam co roku. Uważam, że Michał Szpak będzie godnie nas reprezentował i kibicuję mu, ma świetny głos z resztą ja zawsze Polsce kibicuję. Trzeba się wspierać.
Ok. Trzeba będzie się zebrać w sobie i napisać w końcu jakąś opinię. :)


















Prawda, że ładne? Skarpetki w sówki kupowałam jakiś czas temu w Pepco i teraz mają towarzystwo. :)
Chyba się przejdę kupić jeszcze jakieś. :)

Pozdrawiam
Elilaya :)

czwartek, 11 lutego 2016

Wypacykowane Tematy - kosmetyki.

Witam :)
Rozpoczynam na swoim blogu cykl "Wypacykowane tematy", polegać on będzie na tym, że czasami będę umieszczała posty typowo o kobiecej tematyce i różne ploteczki czy coś tam. Tak w ramach rozluźnienia i nawiązania z Wami innych dyskusji, nie tylko książkowych.
Mam nadzieję, że będziecie się ze mną dzielić swoimi opiniami, poglądami, ploteczkami, spostrzeżeniami itd. w typowo kobiecych tematach.
Te tematy nie będą w równych odstępach czasu się pojawiać. Zależeć od tego będzie mój nastrój i to czy akurat w danym momencie będę miała się czym podzielić.
Dziś jednak mam.
I przychodzę do Was z kosmetykami z Avonu i Oriflamu, które zakupiłam sobie razem z moją mamusią.

Moja mama w pracy ma konsultantki Avonu i Oriflamu więc czasem się na coś pokusi. Przyniesie mi katalogi żebym też przy okazji coś sobie wzięła, lub po prostu zamawia i mi przynosi.


wtorek, 2 lutego 2016

Jajko niespodzianka + co aktualnie czytam...

Cześć :)
Z racji tego, że chwilowo ogrania mnie lenistwo na pisanie czegoś konkretnego, no i poświęcam więcej czasu na czytanie niż na bloga, a coś na blogu być musi, to postanowiłam, że umieszczę taki oto post, zabawny, prosty ku Waszej radości, że o Was nie zapomniałam :)

Jajko niespodzianka
Wspominałam w poście poświęconym Vimce, że losuję tytuły książek, które potem czytam. Owszem, zrobiłam tak, ponieważ mam straszny głód czytelniczy, chcę czytać i czytać i mam ogromną ochotę na każdą książkę, jestem w takim stanie, że mogłabym przeczytać dosłownie wszystko, jestem tak spragniona słowa pisanego. W związku z tym, postanowiłam, że ułatwię sobie wybór książek. Zamiast stać godzinami przy swoich półkach by wybrać kolejną lekturę, spisałam na karteczkach tytuł wszystkich książek jakie posiadam w domu, złożyłam je i wsadziłam do mojego Jajka Niespodzianki - swoją drogą ta nazwa pasuje też do mojego losowania.



A w środku wygląda tak:
 

przy okazji, w niespodziance miałam kucyka Twilight Sparkle - tak uwielbiam kucyki! Są dobre, kolorowe, wesołe i przyjazne, można się wiele od nich nauczyć. :)
Jajko dostałam od swojego faceta na Gwiazdkę.

Jajkiem wstrząsam i albo ja albo mój książę losujemy, a ja jestem szczęśliwa z wyborów, bo na każdą mam ochotę, a to mi bardzo ułatwia. I czytam tylko swoje. Jeśli kupuję nowe książki, czy dostanę czy wygram to momentalnie te nowe tytuły również dokładam do jajeczka.

A oto co wylosowałam jako kolejne do czytania:


- "Córka Medium" - Alyxandra Harvey
- "Ludzie wiatru" - Viviane Moore
- "Pamiętniki Heleny Trojańskiej" - Amanda Elyot

A co aktualnie czytam?


- Pożeracz snów - którą też wylosowałam,
- Gwiezdne wojny
- Wybranki jej wysokości.
I poczytuję sobie "Bloger i Social Media" - Tomek Tomczyk czyli Kominek.

Po przeczytaniu tych trzech książeczek, następne będą te trzy, które wymieniłam wyżej. Dopiero po ich przeczytaniu wylosuję kolejne.

A co do tej pory przeczytałam?
"Dzieci Aleksandrii" - Francoise Chandernagor
"Pocałunek Anioła Ciemności" i "Bogini Ciemności" - Sarwat chadda
"Mroczna Połowa" - Stephen King
"Opowieści o Vimce" - Alexandra Pavelkova
"Alicja w Krainie rzeczywistości" - Melanie Benjamin - wkrótce napiszę opinię
"W świecie wiatru i wierzb. Wyznania Chińskiej kurtyzany" - Miao Sing - o niej też chyba napiszę opinię.

Więc tak wyglądają teraz moje czytelnicze dni. Rok zaczął się rewelacyjnie i jak do tej pory jestem zadowolona z książek. Oby tak dalej. :)

Pozdrawiam
Elilaya :)

wtorek, 1 grudnia 2015

Wypacykowany Miesiąc czytelniczy...


Cześć :)
Jak wiecie, od wczoraj trwa Bookathon czyli tygodniowy maraton książkowy z wyzwaniami.
Zdecydowałam się, że wezmę w nim udział, robię wszystko po swojemu oczywiście i jak czytam komentarze ludzi że np. nie dobili 1500 stron, albo że płaczą, że nie trzymają się harmonogramu i w ogóle płaczą nad książkami i zadaniami zamiast się skupić na tym co w tym wszystkim najważniejsze czyli... na czytaniu!
Boże! czy to ważne w jakiej kolejności, ile przeczyta itd? Ludzie, skupcie się na przyjemnościach a nie pierdołach.

Mnie się w bookathonie nie podoba jedna rzecz.. a właściwie dwie, po pierwsze, że trwa tylko tydzień a po drugie, że w jednym zadaniu jest "przeczytaj minimum 1500 stron (serio? ktoś przeczyta 1499 i jest gorszy?) nie lubię gdy ktoś daje jakieś minimum i narzuca cyfry. To potrafi zepsuć nawet najlepszą zabawę. Nie wiem, ale czy ludzi na prawdę interesuje najbardziej ile książek i ile stron czytają zamiast się skupić na treści? Książka jest najważniejsza i związane z nią przeżycia a nie liczniki.

Dlatego też postanowiłam zrobić swój maraton, po swojemu. Przedłużę go sobie do końca grudnia, bo to ostatni miesiąc w tym roku, więc czemu by nie zrobić pod koniec roku właśnie maratonu żeby się rozgrzać przed następnym czytelniczym rokiem?
Zwłaszcza, że mam do nadrobienia kilka tytułów, których nie udało mi się przeczytać we wrześniu i październiku.
Kilka rzeczy zmienię a kilka będę ciągnąć z tego bookathonu, bo mi się podobają i mnie mobilizują.
Wyrzucę na pewno wyzwanie z ilością stron oraz z lekturą szkolną, której nie przeczytałam.

Mój maraton nazwę Wypacykowanym Miesiącem i będę go sobie robiła co roku w grudniu, tak na maksa. Ja oczywiście nie potrzebuję żadnego maratonu, bo i tak czytam codziennie, ale postanowiłam, że w grudniu będzie to taki miesiąc już full wypas, wypaśna, wypacykowana jazda bez trzymanki.
A oto wyzwania:
1. Książka z czymś czerwonym/białym/niebieskim/zielonym na okładce
2. Polski autor
3. Zbiór opowiadań
4. Fantastyka/sciencefiction
5. Coś Stephena Kinga
6. Jakaś książka jednego z moich ulubionych autorów
7. Klasyka
8. Kryminał, horror, thriller lub sensacja
9. Powieść historyczna
10. Romans, obyczajówka, erotyk
11. Książka w twardej oprawie, ze skrzydełkami bądź obwolutą
12. Książka w miękkiej oprawie, bez skrzydełek i obwoluty
13. Książka z listy 100 BBC lub tej drugiej czyli 100 książek, które musisz przeczytać przed śmiercią
14. Książka, która już długo czeka na swoją kolej
15. Książka, którą ostatnio sobie kupiłaś
16. Azjatyckie klimaty
17. Książka z ciemną/jasną okładką
18. Przeczytaj coś co już czytałaś
19. Dokończ książkę/serię, którą zaczęłaś i odłożyłaś
20. Książka z jednym słowem w tytule


Czyli po prostu "czytaj to na co masz ochotę, byle dużo i jak najczęściej się da w każdej wolnej chwili, najlepiej coś ze swojego, prywatnego stosu". I to tyle.

Oczywiście ten tydzień zrobię tak jak jest w bookathonie, skoro się zgłosiłam to nie będę rezygnować, ale to początek Wypacykowanego Miesiąca. :)

P.S post pisany na szybko, więc proszę się nie czepiać. Idę czytać.

Pozdrawiam
Elilaya :)



wtorek, 4 sierpnia 2015

Gniew Natury...

Dzień dobry moi mili państwo!

Nikt mnie jeszcze nie zna, ale postanowiłem się ujawnić (tzn. moja pani mi kazała) i tak wyglądam:


Prawda, że wyglądam dostojnie? z takim wyglądem nikogo chyba nie dziwi, że to właśnie mnie moja pani wybrała na zaufanego asystenta i lubię kiedy szczotkuje mi moje olśniewające futerko.

Nazywam się Gniew Natury i tylko wyglądam na słodkiego, ale gdy ktoś mnie zdenerwuje, zakłóci spokój to pokażę swoje prawdziwe oblicze i poharatam jakąś część ciała swoimi pięknymi pazurkami.
Ale, ale.. skupmy się na istocie rzeczy, po co tu jestem i po co się ujawniłem i zgodziłem się swój spokój zamienić na sławę?
Ponieważ do tej pory księżniczka zabierała głos i wystawiała oświadczenia i osądy w sprawie książek, ja je tylko przyczepiałem na tablicy dla poddanych by wiedzieli czym księżniczka się zajmuje, co zgromadziła do naszej Wyspiarskiej Biblioteczki i tak dalej, teraz udzieliła mnie głosu i nakazała bym od czasu do czasu ujawniał światu nowinki, ploteczki czy skandale z naszego małego społeczeństwa i dawał Wam zarys naszego świata, którego i tak nigdy nie znajdziecie. :)


To tyle mojej krótkiej przemowy i ujawnienia swojego ja, teraz udam się na spoczynek, bo się zmęczyłem.
Niech moc koci miętki będzie z Wami.