Google+ Followers

wtorek, 28 października 2014

Lucian - Opinia...


"Co by było, gdybyśmy nie przychodzili na świat sami? - szepnęłam. - Co by było, gdyby z każdym człowiekiem rodził się anioł, towarzyszący mu od chwili narodzin aż do śmierci?"

Właśnie.. co by było gdyby? Zawsze kiedy czytam tego typu książki gdzie jest mowa o kimś kto przy nas zawsze jest, towarzyszy nam i zna nas lepiej niż my sami siebie, to zawsze niemal odczuwam obecność kogoś obok mnie. Może faktycznie ktoś niewidzialny nas chroni, czuwa, a może i nie.. tego się raczej nie dowiemy.

Nie będę zdradzała nic z fabuły, bo cokolwiek napiszę byłby to spoiler, a tego chcę uniknąć. Choć po okładce można się domyślić o co chodzi, bo jest dość wyraźne przesłanie. I jak zawsze nie czytałam przed lekturą opisu ani opinii. Zrobiłam to po przeczytaniu.
Książka jest rewelacyjna, wspaniała, cudowna, melancholijna, piękna, smutna, zaskakująca, niesamowicie wciąga mimo, że początek nie jest zbyt obiecujący, to potem się rozkręca. Czytałam z zapartym tchem, ciężko mi było się oderwać, kładąc się spać (bo nie czytam nocami) nie mogłam doczekać się poranka żeby dalej czytać. Ciągle miałam myśli "co dalej, co dalej..?"
Zakończenie książki zaskakujące, ta książka jest jednocześnie niesamowicie smutna, ale i radosna. Serce mi waliło, nie raz wstrzymywałam oddech, napięcie rosło. Fabuła świetna, śmiem rzec nawet, że dość oryginalna. Ma piękne przesłanie.
Książka nie jest bezmyślnie słodka, nie jest o niczym, a wręcz pokazuje prawdziwą miłość, co powinno się cenić w życiu, że życie ucieka, uświadamia nas, że każdy umiera, nikt nie wie ile mu czasu zostało i trzeba doceniać to co się ma, "Są w życiu rzeczy, o które trzeba walczyć, ponieważ czas, jaki na nie zostaje, niekiedy jest krótszy, niż sądzimy."
Cała książka jest wzruszająca, aż w końcu napięcie puściło i przy ostatnich kilku stronach po prostu zaczęłam ryczeć.
Jeśli historia napisana takie uczucia we mnie wywoła to jest to dla mnie udana przygoda i cieszę się, że ją przeczytałam.

Tytuł: Lucian
Autor: Isabel Abedi
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 528
Status: Moje

Moja ocena: 9/10


2 komentarze:

  1. Czytałam książkę dawno temu. Nie zapadła mi szczególnie w pamięć. już nie pamiętam o czym dokładnie była fabuła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się podobała :) oczywiście idealna nie jest, są jakieś niedociągnięcia, ale to są drobne szczegóły i nie będę się ich czepiać :)

    OdpowiedzUsuń