Google+ Followers

czwartek, 1 grudnia 2016

Podsumowanie czytelniczej jesieni.


Czas na podsumowanie czytelnicze jesieni.
Jesteście ciekawi ile i co przeczytałam tej deszczowej, ciepło-chłodnej i pięknej jesieni? To zapraszam na podsumowanie września, października i listopada.

wtorek, 29 listopada 2016

Kolejne zdobycze książkowe.

Cześć!
Dziś kolejny post z tych, gdzie chwalę się fajnymi (dla mnie ) zdobyczami książkowymi.W tym miesiącu wzbogaciłam (znowu) swoją biblioteczkę o kilka tytułów, w większości są to nowości. Wszystko nowiutkie i tym razem brak używanych książek. Co tym razem udało mi się złowić?
Aż 8 skarbów. Z czego tylko 3 kupiłam i to w biedronce na kiermaszu, a reszta to wygrane w różnych konkursach, tak.. w tym miesiącu nam (bo to nie tylko moja zasługa, ale też mojego ukochanego) się wyjątkowo poszczęściło.


wtorek, 22 listopada 2016

Lidia Helena Zelman - Tożsamość Anioła.

Tytuł: Tożsamość Anioła
Autor: Lidia Helena Zelman
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 9 marca 2011
Ilość stron: 324
Status: Moje.


"Tożsamość anioła" autorstwa pani Zelman jest pierwszym tomem trylogii pod tym samym tytułem: "Tożsamość anioła". Kolejne tomy to "Bezsenność anioła" oraz "Grzechy anioła". Książkę zdobyłam na fincie za punkty, byłam jej ciekawa, udało mi się ją przeczytać w październiku i napisać króciutką opinię na Lubimy Czytać, jednak pokusiłam się aby co nieco tutaj też na jej temat wtrącić.







środa, 16 listopada 2016

August Nacht - Gotycka powieść fantasy.

Tytuł: August Nacht
Autor: Joanna Pypłacz
Wydawnictwo: Bellona
Data wydania: 5 lutego 2015
Ilość stron: 267
Status: Moja


Ostatnio trzymałam w rękach książkę polskiej autorki, Joanny Pypłacz pod tytułem "August Nacht" i wbrew pozorom nie jest to powieść nawiązująca do sierpniowej nocy jak tytuł może sugerować, a odnosi się do imienia i nazwiska głównego bohatera.
Na początku chciałam tę książkę przeczytać właśnie w sierpniu, ale gdy otworzyłam ją i przeczytałam pierwsze zdanie, cytuję: "dwudziesty ósmy października 1791 roku był niesłychanie gorący jak na późną porę roku." zaniechałam tego.W związku z czym do lektury przystąpiłam dokładnie 28 października 2016 roku.

środa, 26 października 2016

Harry Potter i Przeklęte Dziecko.

Moja śliczna książeczka

W moje łapki wpadła książka "Harry Potter i przeklęte dziecko", którą zakupiłam w dniu premiery w biedronce.
Niemal od razy przystąpiłam do czytania.

sobota, 22 października 2016

czwartek, 20 października 2016

Historyczne wydarzenie.Widziałam Prezydenta.


Cześć.
Na wstępie chciałam zaznaczyć, że dziś miał być unboxing, ale niestety poczta się spóźniała z doręczeniem paczuszki, a od 17:00 nie było mnie w domu aż do godziny 19:00 i właśnie w między czasie kurier pocztowy był i zostawił awizo... wrrrrr..

sobota, 15 października 2016

San Marino ooo San Marino! Powrót do średniowiecza.

Jednym z plusów włoskiego stażu były wycieczki m.in do San Marino.
Spędziliśmy tam cały dzień, z Riccione mieliśmy zaledwie godzinę drogi.
Piękne, malownicze i fantastyczne San Marino.

Wizytówka San Marino. La Cesta o Fratta.

wtorek, 11 października 2016

Jesienne pyszności.

Cześć!
Jesień, taka piękna jesień, liście spadają z drzew, pochmurno, deszczowo, chłodno...mrocznie, aż chce się czytać!
Dlatego pora na jesienne pyszności czyli skarby, które wzbogaciły moją domową biblioteczką oraz to czym aktualnie się posilam.

sobota, 8 października 2016

Szansa, która odmieni wasze życie.

Cała prawda o stażu we Włoszech, część 1. 
- szkolenie z hotelarstwa i gastronomii + nauka włoskiego.
Pewnego,  pięknego, lutowego dnia 2016 roku otrzymałam list. Jak się miałam później dowiedzieć, miał mi on odmienić życie.
Niestety nie dostarczyła mi go sowa, więc nie był to list z Hogwartu.
Ale był to list wysłany z Urzędu Pracy, że mają dla mnie ofertę. Pomyślałam, że w końcu ta "zacna" instytucja znalazła mi pracę.
Miałam się wstawić na spotkanie, gdzie będą omawiane szczegóły, oczy wytrzeszczyłam z nie do wierzenia, że faktycznie tym razem coś mi znaleźli.
Przyszłam na spotkanie, które okazało się kolejnym spotkaniem grupowym osób bezrobotnych i zwątpiłam."Jak mogłam być taka głupia, że choć przez chwilę pomyślałam, że ci ludzie znajdą pracę,kolejne szkolenie, które mi wmuszą pod groźbą kary jeśli się nie zgodzę.. w tym to oni są najlepsi, w znajdowaniu pracy zaś bezskuteczni."
Przyszła jakaś pani, by zaoferować nam staż zagraniczny - we Włoszech. Już nie raz o tym słyszałam, nawet byłam chętna jechać, ale jakoś zawsze brakowało mi odwagi albo może raczej wątpiłam we wszystko co oferuje urząd pracy.
Jednak tym razem było inaczej.

czwartek, 6 października 2016

Co dalej z blogiem?


Witam :)
Od bardzo, bardzo, baaaaaardzo dawna nic nie publikowałam na blogu, nie udzielałam się w internecie, w ogóle nie było mnie nigdzie widać, a to dlatego, że wyjechałam na 3-miesięczny staż do Włoch i nie miałam dostępu do komputera, internet tylko na telefonie, no po prostu warunki spartańskie. Nie szło nic pisać, tzn. szło, ale wiadomo jak jest, ciężko. I byłam zajęta pracą, lenistwem i zwiedzaniem Włoch.

piątek, 13 maja 2016

Eurowizja 2016, II Półfinał.



Cześć
Za nami już II i ostatni półfinał Eurowizji 2016, który odbył się wczoraj tj. 12 maja (czwartek).
Co tam się działo? tyle emocji, tyle zabawy, tyle dobrych utworów i występów, jestem pod ogromnym wrażeniem. Kilku wykonawców mnie pozytywnie zaskoczyło. Oczywiście Polska znalazła się w finale! i to po raz trzeci z rzędu jeeeeej!!!

czwartek, 12 maja 2016

Eurowizja 2016, I półfinał.


Cześć.
Zwlekałam z tym czy napisać o tym post czy nie, ale jednak zdecydowałam, że napiszę.
Muszę podkreślić, że jestem ogromną fanką Eurowizji a wg. niektórych Festiwalu Kiczu, kicz i tandeta może i jest, ale ja to lubię, bo dobrze się przy tym bawię, tańczę, śpiewam, ekscytuję i śmieję. A ja lubię jak jest zabawa. Bo co złego może być w muzyce i robieniu Show?
Eurowizję oglądam co roku, przesłuchuję wszystkich kandydatów przed konkursem i trzymam kciuki za swoich faworytów. Choć na co dzień słucham troszkę inny rodzaj muzyki to jednak nawet wśród tych reprezentantów poszczególnych państw Europy znajdę coś dla siebie do potańczenia.
Uwielbiam gdy na scenie dzieje się magia. A trzeba przyznać, że w tym roku jest czego posłuchać i na czym oko zawiesić.

sobota, 23 kwietnia 2016

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich.



Dziś jest 23 kwietnia czyli Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich.
Z tej okazji przez cały dzień dzisiaj czytam. Odwiedziłam bibliotekę, mimo iż mam cały stos swoich książek do przeczytania, żeby wesprzeć w ten wyjątkowy dzień bibliotekę i podbić statystyki wypożyczeń bibliotecznych.Z tej okazji również zakupiłam kilka książek, które zaprezentuje na blogu pod koniec kwietnia.

czwartek, 21 kwietnia 2016

Jane Eyre Book Tag, czyli 200 rocznica urodzin Charlotte Brontë.

Któż nie zna najsłynniejszych sióstr Brontë, których powieści zaliczane są do klasyków literatury angielskiej?
Jestem ich ogromną fanką, uwielbiam szczególnie "Wichrowe Wzgórza" Emily Jane Brontë oraz właśnie "Jane Eyre" Charlotty Brontë i to właśnie jej jest poświęcony ten post - tag.


wtorek, 5 kwietnia 2016

Dziewczyna o szklanych stopach.

Tytuł: Dziewczyna o szklanych stopach
Tytuł oryginału: The Girl with Glass Feet
Autor: Ali Shaw
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2009
Tłumaczenie: Radosław Januszewski
Status: Biblioteczka Elilayi


Wiecie jak kocham baśnie i bajki? Uwielbiam także książki oparte na baśniach, z magiczną otoczką, fantastycznym klimatem.
Jestem świeżo po lekturze książki "Dziewczyna o szklanych stopach" autorstwa Ali Shaw, spodziewałam się że będzie właśnie baśniowo, niesamowicie, magicznie i trochę strasznie. Spodziewałam się romantycznej historii, wzruszającego wątku miłosnego.
 

Cóż... nie do końca otrzymałam to czego się spodziewałam. Miałam troszkę inne wyobrażenie tej historii.

sobota, 2 kwietnia 2016

Wiosenny stosik książkowy.

Hej,
Pochwalę się swoimi marcowymi skarbami, które udało mi się zdobyć. Aż 14 kolejnych książek dołączyło do mojej kolekcji. Same dobre rzeczy (mam nadzieję). Na sam początek wiosny oraz to, że 5 kwietnia mam urodziny, sprawiłam sama sobie prezent. Jakże uroczy, udany i cudowny, no bo co innego ucieszy mola książkowego i kolekcjonera?

Tak wyglądały moje paczuszki.



A tak wygląda zawartość paczuszek.

A oto tytuły, które znajdują się na tym stosiku:

1. "Szejk" - Edith Maude Hull - do tego dostałam gratis papeterię z Władcą Pierścieni :)
2. "Ptaki Czarownicy." Baśnie Fińskie" - bo uwielbiam baśnie.
3. "Bogini Obfitości. Powieść o Marii Antoninie". - Sena Jeter Naslund. - bo jestem miłośniczką historii.
4. "Nefertiti" - Michelle Moran - uwielbiam tę autorkę. Jestem jej fanką. W mojej kolekcji brakuje mi tylko dwóch jej książek. Tę wyjątkowo trudno dostać, na Allegro chodzi w kosmicznych cenach a i tak są zaledwie 3 egzemplarze. Mnie udało się ją zdobyć w antykwariacie za 12 zł i wygląda jak nowa.
5. "Królowa Margot" - Aleksander Dumas.
6. "Mesalina Cesarzowa Nierządnica" - Leo Belmont - w końcu ją mam, właśnie w tym wydaniu w jakim chciałam mieć.
7. "20000 mil podmorskiej żeglugi" - Juliusz Verne.
8. "August Nacht" - Joanna Pypłacz.
9. "Ostatnie dni Pompei" - Edward Bulwer-Lytton.

10. "Majtreji" - Mircea Eliade - bo nie czytałam ani nie posiadam żadnej książki pisarza rumuńskiej narodowości.
11. "Wesołe przygody Robin Hooda"- Howard Pyle
12. "Panna w ogrodzie" - A. S. Byatt

13. "Mistrz i Małgorzata" - Michaił Bułhakow - czytałam już, ale chciałam mieć swój egzemplarz żeby móc do niej wracać ile razy będę chciała.
14. "Pani Bovary" - Gustave Flaubert. Na samej górze stosiku, ledwo widać napis.

Tak się prezentuje mój wiosenny stosik. Od razu serduszko się raduje na ten widok i ślinka cieknie na te pyszności. W pierwszej kolejności wezmę się za "Nefertiti", bo czeka wylosowana z jajeczka "Heretycka królowa" tej samej autorki, a to są dalsze losy dzieci Nefertiti i chcę czytać chronologicznie.

Ah, jestem dumna jak paw.

Mam pytanie do Was, czy chcielibyście żebym zrobiła tzw. Bookshelftour? czyli pokazała Wam co znajduje się w mojej domowej biblioteczce?
Czekam na wasze odpowiedzi w komentarzach.

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.
Elilaya :)

sobota, 26 marca 2016

Radosnych Świąt!

Witam was w ten piękny, wiosenny dzień.

Słoneczko za oknem, ptaki śpiewają, przygotowania do Wielkiej Nocy idą pełną parą.

Życzę wszystkim przyjemnego i zaczytanego czasu, radosnych świąt, śmiechu, smacznego śniadania, mokrego dyngusa i dobrego humoru. :)




Pozdrawiam :)
Elilaya.




niedziela, 20 marca 2016

Pierwszych piętnaście żywotów.

Tytuł: Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta
Autor: Claire North
Wydawnictwo: Świat Książki
Tytuł oryginału: The First Fifteen Lives of Harry August
Rok wydania: 2015
Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Status: biblioteczka Elilayi

Harry August umiera. Znowu. Coś w stylu "Dzień świstaka", ale nie powtarza się w kółko jeden dzień a całe życie Harrego, nie wiem dlaczego, ale zawsze przeinaczałam tytuł książki, a tytułowy Harry zamieniał się w Jerrego i wychodziło z tego "Piętnaście pierwszych żywotów Jerrego augusta". :)





Czy reinkarnacja istnieje?
Co by było gdyby się okazało, że nie żyjemy tylko raz, a wiele razy?
I co by było gdybyśmy zachowali pamięć z poprzednich żywotów?
Czy można ingerować w bieg historii?
Czy ta książka da nam odpowiedzi na te pytania?
Cóż, nie, ale może nam dać do myślenia. I to jest jeden z bardzo nielicznych plusów tej książki.

wtorek, 15 marca 2016

Liebster Blog Award 3.

Hej :)
Kolejny Liebster Blog Award, odpowiem na pytania Matki i Córki z bloga Oczami dwóch pokoleń.
Oficjalnie nie jestem nominowana, odpowiedziałam na pytania w ramach rewanżu. :)


Wyróżnienie Liebster Blog Award otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na jedenaście pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła, Następnie również wyróżnia innych blogerów, informuje ich o tym wyróżnieniu i zadaje jedenaście pytań. Nie można nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.


piątek, 11 marca 2016

Ogarnęłam się już i kupiłam skarpetki.

Witam Was po tej krótkiej/długiej przerwie.

Uporządkowałam wszystko, szykują się pozytywne zmiany. Nabrałam energii, dystansu, odpoczęłam. Humor dopisuje, uśmiech z twarzy nie znika. Jestem podekscytowana i gotowa do działania.
Tyle emocji ostatnio miałam.
Wczoraj kupiłam sobie kilka par skarpetek i jestem szczęśliwa. W tym miesiącu nie kupiłam żadnej książki i raczej nie kupię nic, ale skarpetki kupić musiałam i po prostu jestem zadowolona, po prostu uwielbiam fikuśne skarpetki. Kupiłam w różne wzorki - motylki, serduszka, wróbelki czy tam jaskółki, paseczki... masakra jakaś :)
Jestem też podekscytowana Eurowizją, oglądam co roku. Uważam, że Michał Szpak będzie godnie nas reprezentował i kibicuję mu, ma świetny głos z resztą ja zawsze Polsce kibicuję. Trzeba się wspierać.
Ok. Trzeba będzie się zebrać w sobie i napisać w końcu jakąś opinię. :)


















Prawda, że ładne? Skarpetki w sówki kupowałam jakiś czas temu w Pepco i teraz mają towarzystwo. :)
Chyba się przejdę kupić jeszcze jakieś. :)

Pozdrawiam
Elilaya :)

niedziela, 6 marca 2016

Przerwa świąteczna.

Przepraszam moich czytelników, ale muszę na jakiś czas zrobić sobie przerwę od bloga. Nie wiem na jak długo. Po prostu mam trochę urwania głowy w codziennym życiu, ale na pewno niebawem powrócę. Musze tylko odetchnąć i pozbierać się.

Pozdrawiam. Życzę wszystkiego dobrego na święta, wiosennych dni i dużo uśmiechu.

Pozdrawiam Was serdecznie i ściskam ciepluśko.

Elilaya :)



czwartek, 3 marca 2016

Szarość o poranku.

Szarość dnia za oknem. Mżawka mży, herbata paruje, kapcie w kotki na stopach mam, jem banana, jest 7:30 i słucham muzyki.
Za jakiś czas wyjdę z domu na tę ponurość marcową.
Pójdę tam gdzie mnie nogi poniosą, przed siebie, w świat w głąb dżungli betonowej.
Może spotkam po drodze Panią Kotkę którą przywitam, a Pan Gołąb jak zwykle ze swojej gałęzi, będzie się na mnie gapił przekrzywiwszy główkę w bok.
Moją głowę zaprzątają myśli o sensie życia, książkach i mym mężczyźnie, z którym mam randkę dziś wieczorem. A potem? kocyk, seanse filmowe, trochę lektury i spać.
Szary, ale pogodny dzień. Pogodny, bo mam dobry humor i żadna mgła ani mżawka mnie nie powstrzyma.
Pogodność naszych dni nie zależy tylko od pogody,ale również od naszego humoru, chęci i nastawienia. :)

Szarość dnia, a mnie uśmiech z twarzy nie schodzi. :)



Życzę wszystkim miłego i pogodnego dnia. :)

Pozdrawiam
Elilaya :)

środa, 2 marca 2016

Po prostu cień, a może odbicie duszy?

Tytuł: Istota cienia
Tytuł oryginalny: SCHATTENWESEN
Autor: Susanne Rauchhaus
Wydawnictwo: Foka
Rok wydania: 2011
Status: Biblioteczka Elilayi


Czy zastanawialiście się kiedyś czym jest cień? A może... kim?
Z naukowego punktu widzenia, to po prostu obszar, do którego nie dociera światło bezpośrednio ze źródła światła na skutek obecności przeszkody ustawionej na drodze promieni świetlnych, nieprzepuszczającej światła.
Ale może kryje się za tym jakaś tajemna moc? może to strażnik naszego życia? nieodłączny towarzysz, stróż, a może i nawet odbicie naszej duszy. I co by się stało gdyby nagle ktoś zabrał nam cień?


Cienie, widzę cienie.
Książka jest o cieniach. Wyłaniają się z każdego zakamarka i główna bohaterka wszędzie je widzi. I inni też je wyczuwają.
Kira - tak ma na imię owa bohaterka, jest konserwatorką obrazów, dostaje dobrze płatną pracę u pewnego gospodarza mrocznego zamku by odrestaurowała pewien fresk. I wszędzie czają się cienie.

Klimatycznie, aczkolwiek niekoniecznie.
Powinna powodować dreszczyk emocji, niepokój, drżenie i gęsią skórkę. I cała historia powinna być klimatyczna. Co prawda nie spodziewałam się horroru, ale chociaż namiastki jakiejś mrocznej otoczki. Może ewentualnie raz się wzdrygnęłam, ale w sumie sama nie wiem czy to na wskutek tego co przeczytałam czy raczej dlatego, że było mi zimno.
Książka sugeruje, że Nasz Cień to nasza dusza. Gdy ktoś go nam zabierze, momentalnie tracimy rozum, witalność i szybciej się starzejemy. Ciekawe, na prawdę ciekawa koncepcja, ciekawy pomysł na fabułę, ale ja nie byłam oczarowana. Nie do końca mi się książka podobała. Rozczarowałam się.
Pierwsze pół książki jeszcze jako tako mi się podobało, szczególnie te przepychanki między dwoma kobietami - rywalkami, które świadomie bądź nie walczyły o jednego faceta. Tak, oczywiście, wątek miłosny się tu pojawił.
Natomiast dalsza część książki coraz bardziej mnie zawodziła, a szczególnie końcówka. Spodziewałam się oczywiście takiego obrotu spraw, bo to do przewidzenia było, ale myślałam, że może będzie jakieś BUM! ale była jedynie mała petardka.
W sumie niczego dobrego nie spodziewałam się po książce, gdzie patronem medialnym jest BRAVO, ale dałam jej szansę, bo myślałam, że może chociaż dobrą rozrywkę sobie zapewnię, a tu bęc, nie miałam nawet tego i to raczej książka dla nastolatków, które czytują to.. hmm.. czasopismo. Może gdybym była z 10 lat młodsza, książka wywarłaby na mnie większe wrażenie, ale widocznie już wyrosłam z takich książek, cóż... szkoda, bo ja przecież lubię bajki.. a nie sorry, to nie jest nawet bajka.
To koszmarek z cieniami.
Cóż, tragedii nie ma ani totalnego kataklizmu, ale pomysł na fabułę lekko spartaczony. Dobrze, że przynajmniej nie ma dłużyzn i bardzo mało zbędnych opisów i fragmenty gdzie pracują nad freskiem są chyba najlepsze z całej książki. I początek, początek ciekawi i wciąga.

I love you so much.
Wątki miłosne są, ale są jakieś takie nieudolne. Myślałam, że może chociaż to będzie dobre i że warto będzie śledzić losy dwojga bohaterów. Niestety, już chyba wolę wątki z cieniami. W ogóle nie czułam żeby między bohaterami iskrzyło, aż miałam nawet myśli, że może tym razem między główną bohaterką a mrocznym przystojniakiem nie będzie miłości a jedynie obojętność, że może autorka chciała trochę odmiennie przedstawić tę historię, ale jednak miłość niby była. Nie podobało mi się to, już na prawdę wolałabym, żeby nie było w ogóle miłości w tej książce.

Cóż, nie jest to najgorsza książka jaką przeczytałam. Nie żałuję, że przeczytałam, ale żałuję, że posiadam. Jakby była wypożyczona, to nie miałabym aż takiego bólu w czterech literach. Książkę zdobyłam spontanicznie z finty za punkty, nawet specjalnie się nie zastanawiałam nad tym, była tania więc wzięłam. I tym sposobem złamałam moją złotą zasadę, że nie biorę czegoś tylko dlatego, że jest promocja i do tej pory się to sprawdzało, że brałam tylko to na co NA PRAWDĘ mam ochotę i NA PEWNO chcę przeczytać i wtedy zawsze miałam dobre wrażenia z lektury. Cóż, to pierwszy i ostatni raz kiedy w ten sposób postąpiłam.

"Nadzieja może być bardzo bolesna, jeśli wciąż na nowo doznaje się rozczarowań."

Moja ocena: 5/10


To tyle.

Pozdrawiam
Elilaya :) 

niedziela, 28 lutego 2016

To kolejna niedziela, a ja mam grube skarpety na stopach.


To kolejna niedziela, dzisiaj się rozleniwiłam.
Dziś jest niedziela, kolejna niedziela w tym miesiącu, roku, wieku, która przejdzie do historii czy tego chce czy nie.
Siedzę sobie na moim krzesełku do robienia brzuszków i zamiast robić te brzuszki, to staram się utrzymywać równowagę by móc napisać ten post. Piję sobie herbatkę, zdecydowanie przesłodziłam, ale nie chce mi się wylewać i robić świeżej, więc cóż robić? Cieszę się z tego co mam i piję krzywiąc się z każdym łykiem.

środa, 24 lutego 2016

Stosik lutowy.

Hejka :)
Dzisiaj Wam pokażę książki, które zakupił mój narzeczony w księgarni internetowej czytam.pl. Chciałam poczekać z tym stosem do końca lutego, ale chyba już nic więcej w tym miesiącu do mnie nie przyjdzie, także zaprezentuję stosik lutowy już teraz.

Tam dam! Proszę bardzo, jest! Książki plus koszulka.



Nie będę podawała tytułów, bo widać na zdjęciu. Tak się prezentują nowe książeczki na naszej półce, ale na swoja kolej muszę poczekać, bo mój kochany się do nich dobrał. "Shoguna" już przeczytał.

I do książek były dołączone dwie, takie oto urocze zakładki:

To tyle

Pozdrawiam
Elilaya :)

wtorek, 23 lutego 2016

Sen o teściowej z piekła rodem.

Tytuł: Diabeł ubiera się u Prady
Tytuł oryginału: The Devil wears Prada
Autor: Lauren Weisberger
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Hanna Szajowska
Rok wydania: 2006
Status: z biblioteki


Czy diabeł ubiera się u Prady tego stwierdzić nie jestem wstanie, bo nie jestem ani diabłem ani jego adwokatem, ale wiem, że niejaka Miranda Priestly z pewnością i choć jest człowiekiem z krwi i kości, to jest uważana za wcieloną diablicę, a nawet i smoczyce, choć tutaj wolałabym tych pięknych, legendarnych gadów tak nie obrażać.





niedziela, 21 lutego 2016

Nawracanie szlag trafił.

Ostrzeżenie!
Jeśli:
Jesteś fanem tego filmu -  odpuść sobie ten post.
Jesteś fanatykiem religijnym, wrażliwy na punkcie religii, głęboko wierzący - na litość miodową tym bardziej sobie odpuść.
Jeśli mimo tego i tak przeczytasz, to pamiętaj, że Cię ostrzegałam!


Tytuł: Bóg nie umarł
Tytuł oryginalny: God's Not Dead
Reżyseria: Harold Cronk
Scenariusz: Cary SolomonChuck Konzelman
Gatunek: Dramat
Premiera: 6 marca 2015 (Polska) 21 marca 2014 (świat)
Kraj: USA


Miałam przyjemność (bądź nie) oglądać kilka dni temu ze swoim narzeczonym, film "Bóg nie umarł".
Słyszałam o nim pozytywne opinie, że niby nawraca na dobrą drogę.
Cóż.. brzmiało to zachęcająco, więc zrobiliśmy sobie popcorn, kupiliśmy dobre piwko i zasiedliśmy do oglądania.

Uwaga! czytasz na własną odpowiedzialność. Spoilery!!!



piątek, 19 lutego 2016

Tak blisko... a może jednak daleko??

Cześć :)
Dzisiaj przeczytałam książkę podobno o miłości, podobno romantyczną, podobno wspaniałą i wychwalaną.
Tę książkę posiadam, mam ją na swojej półeczce w mojej biblioteczce. Całkiem niedawno do mnie przyszła, bo jeszcze w tym miesiącu, nawet nie zdążyłam jej pokazać na lutowym stosiku. Trudno.
Przeczytałam, bo akurat znalazła się pod moją ręką, a chciałam coś czytać więc... tak wyszło. Mam przynajmniej ją z głowy. Zajęła mi raptem kilka godzin, a czy były to godziny stracone?

Tytuł: Tak blisko...
Tytuł oryginału: Easy
Autor: Tammara Webber
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2013
Status: Biblioteczka Elilayi

Co ciekawe, tytuł oryginalny bardziej pasuje do treści książki niż polski. Patrząc na to jak łatwo wszystko poszło i na jakiej podstawie został zbudowany związek (albo związki) bohaterów w książce.


O czym jest książka?
O niezbyt rozgarniętych studentach, związkach, różnych typów ludzi itd. I czemu miałam wrażenie, że każdy student w książce jest bogaty? ech, nie ważne. To historia dziewczyny, która prawie została zgwałcona, uratowana przez jakiegoś nieznajomego, który jednak się okazuje, że jest znajomym tyle, że ona nie zwracała za bardzo na niego uwagi. Ona ładna, on piękny i idealny zgrywający rolę bohatera, chociaż akurat on bardzo przypadł mi do gustu jako postać. Mimo, że sprawiał na pierwszy rzut oka wrażenie zbyt idealnego, że aż niemożliwego to jednak zapałałam do niego sympatią w przeciwieństwie do głównej bohaterki.
Książka jest raczej płytka, przewidywalna, wystarczy sam opis z tyłu okładki i już mamy całą historię opowiedzianą bez tracenia czasu na czytanie. Lekka, idealna na relaks.

środa, 17 lutego 2016

Stosik biblioteczny.

Hejka :)
Tak się złożyło, że odwiedziłam dawno nieodwiedzaną przeze mnie bibliotekę. Nie odwiedzałam dlatego, że czytam po prostu swoje książki, a trochę się ich uzbierało i nie chcę dokładać sobie jeszcze i tych z biblioteki.
A co się stało, że tym razem jednak dowaliłam sobie książki z biblioteki?
Jedna rzecz.. a właściwie książka..
Bo przypomniało mi się, że nie dokończyłam jednej trylogii pt. "Ziemski Dom", jest to trylogia o Chinach jednej z moich ulubionych autorek Pearl S. Buck. Przeczytałam tylko tom I i tak odkładałam przeczytanie kolejnych, że aż zapomniałam o tym. Wyleciało mi z głowy. A to nie dobrze, nie dobrze.
Przypomniałam sobie w momencie jak zastanawiałam się nad książkami, których nie dokończyłam i nabrałam ochoty na ponowne ich sięgnięcie. I tak oto poszłam do biblioteki, zobaczyłam, że są dwa dalsze tomy to wypożyczyłam, kiedyś musiałabym ją skończyć czytać, więc czemu nie teraz kiedy sobie o niej przypomniałam?... a w raz z nimi inne, które też chciałam od dawna przeczytać, ale po kolei. Najpierw zdjęcie:

Ta dam!

Tak wygląda stosik książek przytaszczonych przeze mnie do domu z biblioteki. Ładnie wszystko widać, ale podam tytuły i objaśnię krótko swój wybór.
Od góry:

1. "Synowie" - Pearl S. Buck - drugi tom trylogii.
2. "Dom w ruinie" - Pearl S. Buck - trzeci tom trylogii. Uwielbiam tę pisarkę i chcę przeczytać wszystkie jej książki. Jest świetna.
3. "Człowiek z Nazaretu" - Anthony Burgess - bo zawsze chciałam przeczytać jego "Mechaniczną pomarańczę", ale okładka mnie przeraża, zauważyłam na półce, że stoi jego inna książka więc wzięłam dla sprawdzenia, poza tym jest post i zbliża się Wielkanoc, więc to idealny czas na tę pozycję. Więc czemu nie? skoro jest dostępna, chcę przeczytać, raczej jej nie zamierzałam kupować więc wzięłam.
4. "Ostatnie dni Pompei" - Edward Bulwer-Lytton - bo chciałam przeczytać tę książkę, chciałam ją zakupić, ale nie wiedziałam kiedy to zrobię i czy w ogóle, widzę, że jest dostępna to po co czekać?
5. "Diabeł ubiera się u Prady" - Lauren Weisberger - bo chciałabym w końcu obejrzeć film (tak, tak, jeszcze go nie widziałam, wielkie mi halo xD), a zwlekałam bo chciałam najpierw przeczytać książkę, a że ciężko ją było dostać w bibliotece bo co chwila była wypożyczana, chciałam kupić kiedyś, ale nie byłam przekonana. Widzę, że stoi na półeczce i czeka na mnie to uznałam, że biorę i w końcu obejrzę film.

Tak, tak wygląda stosik. I to jest to co teraz czytam. Istna czytelnicza uczta. Palce lizać (fuj - nigdy w życiu nie śliniłam palców żeby przewrócić kartkę) :)

Pozdrawiam
Elilaya :)

wtorek, 16 lutego 2016

Alicja w krainie rzeczywistości.

Tytuł: Alicja w Krainie rzeczywistości
Tytuł oryginału: Alice I Have Been
Autor: Melanie Benjamin.
Wydawnictwo: Amber
Tłumaczenie: Irena Kołodziej, Maria Rei
Rok wydania: 2010
Status: biblioteczka Elilayi


Któż z nas nie zna przygód Alicji w Krainie Czarów?
Ta piękna baśń zawładnęła moim serduszkiem, uwielbiam ją i zawsze chciałam być jak Alicja, przez nią marzyłam o tym by znaleźć się w bajce, magicznej krainie i żyć z baśniowymi stworzeniami... ba! nadal o tym marzę i śnię mimo, że nie jestem już dzieckiem. I nie wstydzę się tego.

Nie wstydzę się tego, że nadal miewam marzenia, że czasem patrzę oczami dziecka na świat, że lubię się bawić i fantazjować. Bujać w obłokach i przemieszczać się po zakamarkach mojej wyobraźni. Bo to jest piękne, cudowne. Dlatego tak bardzo kocham baśnie.

czwartek, 11 lutego 2016

Wypacykowane Tematy - kosmetyki.

Witam :)
Rozpoczynam na swoim blogu cykl "Wypacykowane tematy", polegać on będzie na tym, że czasami będę umieszczała posty typowo o kobiecej tematyce i różne ploteczki czy coś tam. Tak w ramach rozluźnienia i nawiązania z Wami innych dyskusji, nie tylko książkowych.
Mam nadzieję, że będziecie się ze mną dzielić swoimi opiniami, poglądami, ploteczkami, spostrzeżeniami itd. w typowo kobiecych tematach.
Te tematy nie będą w równych odstępach czasu się pojawiać. Zależeć od tego będzie mój nastrój i to czy akurat w danym momencie będę miała się czym podzielić.
Dziś jednak mam.
I przychodzę do Was z kosmetykami z Avonu i Oriflamu, które zakupiłam sobie razem z moją mamusią.

Moja mama w pracy ma konsultantki Avonu i Oriflamu więc czasem się na coś pokusi. Przyniesie mi katalogi żebym też przy okazji coś sobie wzięła, lub po prostu zamawia i mi przynosi.


wtorek, 9 lutego 2016

Jawa czy Sen?

Sny - kładziemy się spać, odprężamy, zasypiamy i dajemy się porwać w objęcia morfeusza. Śnimy, zatapiamy się w marzeniach sennych, odpływamy, opuszczamy swoje ciało i wędrujemy po wszechświecie i nieznanych krainach. Błądzimy zwiedzając tajne zakamarki naszej podświadomości. Spotykamy na swej drodze przeszkody, ludzi znanych i nie znanych. Miewamy przerażające wizje, koszmary, lub przyjemne marzenia i śmieszne sytuacje. Czasem gadamy przez sen, śmiejemy się, lunatykujemy.
Miewamy sny prorocze, pełne symboli i całkiem bez sensu, Jedne zapamiętujemy inne nie i mamy wrażenie, że tej nocy nic się nam nie śniło, choć wiadomo, że zawsze śnimy. I każdy sen ma znaczenie.

Sny
- chyba największa zagadka ludzkości. Nikt tak na prawdę nie wie co to jest sen, jakie kryją się za tym tajemnice i czy faktycznie coś się za tym kryje. Fascynujące zjawisko, nad którym każdy nie raz się zastanawiał. Sen - Magiczny czas.

Tytuł: Pożeracz snów
Tytuł Oryginału: Splitterherz
Autor: Bettina Belitz
Wydawnictwo: Znak emotikon
Tłumaczenie: Alicja Rosenau
Rok wydania: 2011
Status: Biblioteczka Elilatyi


Interesuję się zjawiskami magicznymi i paranormalnymi. Fascynują mnie różne zagadnienia z tych dziedzin m.in właśnie sny.
I widząc tytuł książki "Pożeracz snów" musiałam ją mieć i przeczytać. Powieść fantastyczna o snach? to brzmi po prostu kusząco. Nie mogłam przegapić takiej okazji.
Nadarzyła się okazja i ją zdobyłam. Moje jajko Niespodziankowe wylosowało mi tę książkę do przeczytania i zabrałam się za czytanie.



piątek, 5 lutego 2016

Liebster Blog Award - po raz drugi...

Wyróżnienie Liebster Blog Award otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na jedenaście pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła, Następnie również wyróżnia innych blogerów, informuje ich o tym wyróżnieniu i zadaje jedenaście pytań. Nie można nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.



Do Liebster Blog Award zostałam nominowana przez Yvaine Sempere z bloga Castle on a Cloud. Bardzo dziękuję za nominację i przechodzę do pytań.


wtorek, 2 lutego 2016

Jajko niespodzianka + co aktualnie czytam...

Cześć :)
Z racji tego, że chwilowo ogrania mnie lenistwo na pisanie czegoś konkretnego, no i poświęcam więcej czasu na czytanie niż na bloga, a coś na blogu być musi, to postanowiłam, że umieszczę taki oto post, zabawny, prosty ku Waszej radości, że o Was nie zapomniałam :)

Jajko niespodzianka
Wspominałam w poście poświęconym Vimce, że losuję tytuły książek, które potem czytam. Owszem, zrobiłam tak, ponieważ mam straszny głód czytelniczy, chcę czytać i czytać i mam ogromną ochotę na każdą książkę, jestem w takim stanie, że mogłabym przeczytać dosłownie wszystko, jestem tak spragniona słowa pisanego. W związku z tym, postanowiłam, że ułatwię sobie wybór książek. Zamiast stać godzinami przy swoich półkach by wybrać kolejną lekturę, spisałam na karteczkach tytuł wszystkich książek jakie posiadam w domu, złożyłam je i wsadziłam do mojego Jajka Niespodzianki - swoją drogą ta nazwa pasuje też do mojego losowania.



A w środku wygląda tak:
 

przy okazji, w niespodziance miałam kucyka Twilight Sparkle - tak uwielbiam kucyki! Są dobre, kolorowe, wesołe i przyjazne, można się wiele od nich nauczyć. :)
Jajko dostałam od swojego faceta na Gwiazdkę.

Jajkiem wstrząsam i albo ja albo mój książę losujemy, a ja jestem szczęśliwa z wyborów, bo na każdą mam ochotę, a to mi bardzo ułatwia. I czytam tylko swoje. Jeśli kupuję nowe książki, czy dostanę czy wygram to momentalnie te nowe tytuły również dokładam do jajeczka.

A oto co wylosowałam jako kolejne do czytania:


- "Córka Medium" - Alyxandra Harvey
- "Ludzie wiatru" - Viviane Moore
- "Pamiętniki Heleny Trojańskiej" - Amanda Elyot

A co aktualnie czytam?


- Pożeracz snów - którą też wylosowałam,
- Gwiezdne wojny
- Wybranki jej wysokości.
I poczytuję sobie "Bloger i Social Media" - Tomek Tomczyk czyli Kominek.

Po przeczytaniu tych trzech książeczek, następne będą te trzy, które wymieniłam wyżej. Dopiero po ich przeczytaniu wylosuję kolejne.

A co do tej pory przeczytałam?
"Dzieci Aleksandrii" - Francoise Chandernagor
"Pocałunek Anioła Ciemności" i "Bogini Ciemności" - Sarwat chadda
"Mroczna Połowa" - Stephen King
"Opowieści o Vimce" - Alexandra Pavelkova
"Alicja w Krainie rzeczywistości" - Melanie Benjamin - wkrótce napiszę opinię
"W świecie wiatru i wierzb. Wyznania Chińskiej kurtyzany" - Miao Sing - o niej też chyba napiszę opinię.

Więc tak wyglądają teraz moje czytelnicze dni. Rok zaczął się rewelacyjnie i jak do tej pory jestem zadowolona z książek. Oby tak dalej. :)

Pozdrawiam
Elilaya :)

niedziela, 31 stycznia 2016

STOS! grudniowo - styczniowy.

Witam :)
Nie ma to jak napisać sobie post w piękny, słoneczny (tak, tak słoneczny) niedzielny poranek. W dodatku jeśli to post w cyklu "pochwalę się tym co zdobyłam". Tak moi drodzy, pokażę Wam stosik, ba! co ja mówię, pokażę Wam Stosisko! Istne morze książek, które wzbogaciło moją biblioteczkę.
Przeróżne gatunki, od klasyki, przez powieści historyczne po młodzieżówki. Polscy autorzy jak i zagraniczni. I w większości są to prezenty, wygrane lub, jeśli zakupione, to w naprawdę niskich cenach.
A więc co? przechodzę do stosu.


Proszę! tak wygląda stosik (prawie)w całości. Dlaczego prawie? Po kilka książek doszło do mnie teraz w minionym tygodniu stycznia, a to zdjęcie było robione wcześniej. Namęczyłam się żeby go zbudować, a potem poodkładać wszystko na miejsce i jak przyszły kolejne książki to po prostu odechciało mi się na nowo go budować. Więc będą pokazane oddzielnie.
A co zawiera stos? Już przechodzę do szczegółów.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Vimka? Ta Vimka?

Tytuł: Opowieści o Vimce
Autor: Alexandra Pavelková
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Status: Biblioteczka Elilayi



Vimkę poznałam w maju 2014 roku, wydawała mi się interesująca i piękna. Zaprosiłam ją do swojego królestwa by dołączyła do grona książek w mojej biblioteczce. Bardzo urocza dziewczyna, ale zawsze się chowała gdzieś na uboczu. Nieśmiało na mnie spoglądała gdy przechodziłam obok i wybierałam jakąś lekturę do czytania. Uśmiechała się, ja odwzajemniałam ten gest czułości, czasem pogłaskałam po grzbiecie i ścierałam kurz, ale nie potrafiła do mnie krzyknąć żebym się za nią zabrała. Nie potrafiła mnie w pełni zachęcić. Czułam się skrępowana tą całą sytuacją i nie wątpię, że ona również.
Aż w końcu pewnego dnia 2016 roku zrobiłam losowanie. Spisałam tytuły książek na karteczkach, złożyłam je i włożyłam do żółtego, dużego jajka po dużej Kinder niespodziance z serii z My Little Pony, które dostałam na gwiazdkę. Mój książę losował i wylosował właśnie Vimkę. Ja nie ukrywałam Zdumienia, ale się ucieszyłam, Vimka pewnie też, choć nieśmiało nadstawiła do mnie grzbiet i wyciągnęła różki bym mogła przewracać strony. Wzięłam ją w swe dłonie, pogładziłam, przywitałam się i zapewniłam iż cieszę się, że spędzimy razem trochę czasu i to najwyższa pora by się poznać lepiej a może i zaprzyjaźnić?

czwartek, 21 stycznia 2016

Post z okazji 10 tyś. wyświetleń...

Jeeej mam 10 tysięcy wyświetleń w momencie kiedy to piszę.
Dziękuję bardzo wszystkim, którzy odwiedzają mój blog, zarówno tym stałym czytelnikom jak i tym przypadkowym.


Oby tak dalej! :)

Pozdrawiam
Elilaya :)

P.S. Dziękuję twórcom botów z Rosji, bez których to osiągnięcie zajęło by mi więcej czasu.

piątek, 15 stycznia 2016

Pocałunek Anioła Ciemności - opinia...

Cykl: Pocałunek Anioła Ciemności
Tom I: Pocałunek Anioła Ciemności
Tom II: Bogini Ciemności
Autor: Sarwat Chadda
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Status: Biblioteczka Elilayi


Miałam okazję przeczytać dwie książki z cyklu "Pocałunek anioła ciemności". Książki zdobyłam na fincie, bo miałam zbędne 120 pkt.
Zaintrygowało mnie to, że seria jest o templariuszach, których historia mnie ciekawiła od zawsze oraz to, że tego typu książkę napisał facet.
No i cóż mogę rzec?

środa, 13 stycznia 2016

Mroczna Połowa - opinia...

Tytuł: Mroczna połowa
Autor: Stephen King
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Status: Z biblioteki



Przeczytałam ostatnio powieść Stephena Kinga, w tym celu udałam się do biblioteki, dlatego, że chciałam wypożyczyć coś czego nie mam w prywatnym zbiorze książek. Zdecydowałam się na "Mroczną połowę", której raczej i tak bym nie kupiła, a wypadało znać.
Więc wzięłam, wypożyczyłam, zasiadłam do czytania...







niedziela, 10 stycznia 2016

Wypacykowane filmy 2015 roku...

Cześć :)
Ogarnęło mnie chwilowe lenistwo i nie chcę mi się na razie pisać opinii, poza tym jestem pochłonięta czytaniem książek i ciężko mi się oderwać :)
A że coś na blogu być musi, stwierdziłam, że zrobię kolejne zestawienie... były książki to teraz przyszedł czas na filmy.. tak tak , filmy, filmy które obejrzałam w 2015 roku. A więc zapraszam na Wypacykowaną Dwunastkę. Pierwsze 5 filmów zajmuje u mnie szczególne miejsce, najbardziej mną wstrząsnęły, wyśmiałam się za wszystkie czasy i ryczałam aż byłam czerwona na twarzy. Pozostałe miejsca zostały przydzielone losowo, co nie znaczy, że te filmy były dla mnie gorsze, wręcz przeciwnie, są po prostu rewelacyjne (dla mnie).

Lista filmów:
1. W głowie się nie mieści - Byłam na nim w kinie, wyszłam roztrzęsiona... takiej huśtawki nastrojów nie miałam nigdy, a to za sprawą tego filmu oraz krótkometrażówki o Wulkanie, która leciała przed tym filmem.


2. Wielka szóstka - po prostu kocham tego białego balona i jego "balalalala", pośmiałam się aż mi tchu brakowało, ale i też wzruszyłam.


3. Księga życia - piękna historia miłosna, trochę mroczna z cudnymi piosenkami.


4. Sekrety morza - trochę przerażająca, ale piękna.


5. Ratując pana Banksa- genialny film o Disneyu i Mary Poppins


6. Bezwstydny Mortdecai - uśmiałam się. Ah ten Johny :)


7. Królowa śniegu - mroczna, ale piękna baśń.


8. Pingwiny z Madagaskaru - Pingwiny!


9. Rango - zabawne, a główny bohater wygląda jak Cejrowski.. no i też był na prerii... przypadek? nie sądzę :)


10. Królewna śnieżka - bo uwielbiam baśnie i ta przypadła mi do gustu. Świetna, magiczna i momentami zabawna.


11. Tajemnice lasu - kilka baśni w jednym połączone w musical... genialne!


12. Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street - przerażające, mroczne, ale niezłe. Musical, no i ten duet Johny-Helena.


Seriale 2015:
to "Castle" i "Doctor Who".


Tak wygląda moje zestawienie filmów.
To filmy, które wzbudziły we mnie dużo emocji, płakałam ze śmiechu i ze wzruszenia, bawiły i dały mi do myślenia oraz uraczyły moje uszy pięknymi piosenkami i ścieżkami dźwiękowymi.

Jak widać dominują animacje i baśnie, które ubóstwiam oraz filmy z Johnym Depp'em, który jest po prostu moim ulubionym aktorem i uwielbiam oglądać z nim filmy, szczególnie w duecie z Helenką. :)
Ciekawostka: David Tennant za sprawą swojej roli 10 Doctora w serialu "Doctor Who" trafił na moją listę ulubionych aktorów, obejrzałam z nim inne produkcje, posłuchałam też jak śpiewa, to głównie aktor teatralny, gra głównie role w Szekpirowskich sztukach i jest najlepszym Hamletem jakiego widział świat - genialny aktor i uważam, że jest za mało doceniany i ten jego akcent. ach :).

Pozdrawiam
Elilaya :)