Google+ Followers

niedziela, 4 maja 2014

Płomień na wietrze...



Tytuł: Płomień na wietrze
Autor: George Bernau
Wydawnictwo: Da Capo
Rok wydania: 1993
Status: moje, kupiona w antykwariacie


Gdyby nie Marilyn Monroe, może oceniłabym wyżej tę książkę.
Gdyby nie Marilyn Monroe pewnie by ta książka nie powstała.

Opis z tyłu książki brzmi nawet ciekawie i zachęcona tymi obiecującymi słowami sięgnęłam po nią.
Zastanawiałam się co też autor mógł wymyślić z tak znaną osobistością i jak ją wplótł w swoją historię.
Wszystko ładnie i pięknie, ale irytowało mnie, że autor posłużył się w tak bezczelny sposób postacią Marilyn Monroe w dodatku strasznie ją zeszmacił, ukazał ją jako upadłą (dosłownie i w przenośni) kobietę.
W jakim celu w ogóle posłużył się tą postacią? czy jedna z najpopularniejszych aktorek Hollywoodu nie ma prawa na chociażby odrobinę szacunku?? Bo nie żyje to uznał, że może sobie ją wykopać z grobu, przywrócić do życia, zrobić z niej bezmózgą lalkę i zarobić na tym pieniądze? co za podłość! Sam nie umie wymyślić swoich bohaterów?

Książka ukazuje rynsztokowe życie w Ameryce. Narkotyki, alkohol, szoł byznes, faceci chodzący ze stojącymi na baczność giermkami w gaciach, a kobiety się puszczają. Szara, wręcz brudna rzeczywistość,a bohaterowie jacyś tacy nie zdecydowani, zdezorientowani, jakby nie żyli i nie grzeszą inteligencją i do tego jakieś teorie spiskowe dotyczące Marilyn. Można z tej książki wyciągnąć jakieś wnioski, jakieś lekcje. Ten paskudny obraz tylko mnie utwierdził w przekonaniu, że Ameryka nie jest wcale taka oh i ah cacy i idealna jak niektórzy myślą i cieszę się, że mieszkam w Polsce.

Książka nawet wciąga, choć na początku dość ciężko mi szło "wchodzenie" w tę historię. Język strasznie toporny i taki jakiś wzbudzający irytacje, te zdania dziwnie ułożone, brak płynności.
Czytając momentami czułam się jakby obok stał jakiś żołnierz i mi tym swoim "wojennym" tonem opowiadał historię albo jak na dyktandzie w szkole. Ta książka jest kontrowersyjna, jakaś taka bez wyrazu, bez uczuć, napisana tylko po to żeby zarobić.
Zawiodłam się, spodziewałam się zupełnie czegoś innego.
Wstyd, że ta książka jest u mnie na półce, czym prędzej oddam ją do biblioteki albo spalę. Szkoda zajmowanego przez nią miejsca.

Moja ocena: 2.5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz