Google+ Followers

wtorek, 24 marca 2015

Paranormale i młodzieżówki...

Witam :)

Chciałam się wypowiedzieć na temat książek młodzieżówek - paranormali.
Nie jestem ich przeciwniczką, uważam, że mimo iż przez wielu te książki uważane są za mało ambitne, to ja jednak dostrzegam ich sens i przekaz. One przede wszystkim są kierowane do nastolatków, są napisane ich językiem i przede wszystkim poruszają ich młodzieńcze problemy. Myślę, że tego typu książki pokazują, że książki niekoniecznie muszą być nudne i straszne, ale przyjemne i zapewniające równie dobrą rozrywkę, wielu młodych ludzi właśnie czytając te książki ma możliwość rozwinięcia się, zauważenia co ich interesuje i być może zachęca ich to do dalszego sięgania po książki z czasem lepszych i ambitniejszych.
Po drugie takie oderwanie od rzeczywistości pozwoli tym młodym ludziom na przynajmniej chwilowe nie myślenie o swoich problemach, szkole, obowiązkach, przykrych dla nich rzeczach itd.
Przecież te książki są zazwyczaj o nastolatkach z takimi samymi problemami, czytelnik może odnaleźć w nich jakąś radę, pociechę, może dostrzeże, że są jakieś wartości w życiu i jak sobie radzić z niepowodzeniami.
Poruszają ważne kwestie przyjaźni, mówią o tym, że zawsze może być lepiej, zachęcają do działania, są napisane delikatnie, ponieważ, nastolatki są równie delikatne, bo to okres dojrzewania, hormony buzują itd. więc potrzebują takich książek, by zrozumieć, że z każdego problemu jest wyjście, że każdy popełnia błędy i to, że jakiś chłopak nie zaprosi na randkę to nie znaczy, że zaraz świat się zawali. To do nich przemawia, choć wydają się płytkie to dla nastolatków to wystarcza, im niepotrzebne są filozoficzne mądrości, nie na tym etapie gdzie jest to okres buntu i szumu. Dlatego lepiej przekazać im jakąś radę za pomocą ich języka i fajnej historyjki o ich rówieśnikach z takimi samymi problemami, taka książka łatwiej do nich dotrze.
Mogą utożsamić się z bohaterami książek, którzy są tacy sami jak Ci młodzi czytelnicy. A fantastyka i paranormalność tylko jeszcze bardziej ubarwia historie, dopełniają ją, stanowi tło dla prawdziwego przekazu, pokazują, że nawet piękni superbohaterowie mają problemy i że nie wszystko złoto co się świeci.
Tak po prostu to spostrzegam, a takie książki to przecież nic złego, są o wiele gorsze rzeczy na świecie więc już tak nie krytykujmy tych paranormali i młodzieżówek. Książki są dla wszystkich i jest tyle różnych gatunków i tematów żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie, po to to jest. Nie krytykujmy gustów innych, każdy jest inny ale to nie znaczy, że gorszy tylko dlatego, że nie czyta trudniejszych językowo książek. To, że ktoś lubi poczytać paranormale czy inne lekkie książki nie znaczy, że zaraz jest jakiś głupi czy upośledzony.

Jedyny minus jaki zauważam w tego typu książkach, to to, że usilnie wszyscy muszą być piękni i idealni. Z jednej strony dobry zabieg bo pokazuje, że ci idealni też muszą się uporać z problemami, że też nimi targają młodzieńcze rozterki i jakiś zakompleksiony nastolatek może poczuć jakąś drobną pociechę i ubaw albo utożsamiając się z "pięknym bohaterem/bohaterką" może uwierzyć, sam jest tak samo piękny i silny i może wszystko. Może zrozumie, że piękno to nie tylko wygląd i że samym wyglądem niczego nie załatwi, że tak na prawdę liczy się wnętrze.
Z drugiej strony ktoś na prawdę mocno zakompleksiony może uznać, że tylko pięknym się coś w życiu udaje i tylko pogłębi jego depresję.
Mam nadzieję, że jednak z naszą młodzieżą nie jest tak źle i mają swój rozum by odkryć w tych książkach ukrytą mądrość, która na tym ich etapie jest wystarczająca, a która jest jednocześnie napisaną prostym językiem.

Cóż sama czasami lubię poczytać taką książkę i nie wstydzę się tego choć już przestałam być nastolatką, ale jednak znowu nie aż tak dawno żeby zapomnieć jak to jest. Dla starszych czytelników nie są one jakoś specjalnie odkrywcze ani oryginalne, ale czasami pozwalają przypomnieć nam o oczywistych rzeczach i wartościach o których na co dzień się zapomina, wystarczy tylko to dostrzec.

"Nie to piękne, co piękne,
ale to, co się komu podoba."

Mam nadzieję, że wyraziłam się jasno i zrozumiale :)

Pozdrawiam
Wasza Księżniczka Elilaya :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz