Google+ Followers

niedziela, 1 listopada 2015

Rodzinna Tradycja...

Cześć!
Dziś 1 listopada, Dzień Wszystkich Świętych. Dzień w którym chodzimy na cmentarze, zapalamy znicze, odwiedzamy zmarłych.
Każdy ten dzień spędza po swojemu wedle uznania, poglądów i wiary.
Ale czy macie jakieś rodzinne tradycje związane z tym dniem?





U mnie wbrew pozorom
To bardzo rodzinne święto. Od zawsze było tak, że od rana z mamą krzątamy się po kuchni i gotujemy różne smakołyki by umilić jakoś ten czas.
Cała rodzina zasiadała do stołu, do wspólnego posiłku. Przyjeżdżała do nas zawsze ciotka z kuzynem.
Zawsze tradycyjnie była czernina, wszyscy z mojej rodziny lubią tę zupę, którą przyrządzamy tylko i wyłącznie w ten jeden dzień w roku. Na drugie danie oczywiście kaczka z jabłkami i buraczkami robionymi przez moją mamę a nie ze słoiczka ze sklepu :)
Po posiłku szliśmy na cmentarz na mszę, zazwyczaj jest to godzina 15:00, a potem oczywiście do domu na kawkę, herbatkę i ciasto. Wspólne, rodzinne święto gdzie wspominamy zmarłych. A wieczorem idziemy na spacer po mieście, po cmentarzach by być z nimi i świętować w mroku, który rozświetlają płomyczki w zniczach.

Nawet teraz
Gdy moi rodzice są po rozwodzie, mieszkamy wszyscy osobno to spotykamy się w ten dzień wszyscy  i wspólnie go przeżywamy. Tak samo jak Boże Narodzenie i Wielkanoc.
Bo to, że moim rodzicom się nie udało, nie znaczy to, że nie jesteśmy już rodziną.
Nie ma to jak magia świąt, nawet jeśli jest to z pozoru smutny dzień jak dzień zmarłych.

Czy jest ono na pewno smutne
Skoro potrafi mimo wszystko łączyć ludzi? Uważam, że każdy powinien przeżywać je na swój indywidualny sposób. Każdy jest inny i nie ma reguły jak powinien się zachować.
To dzień wbrew pozorom magiczny. 

A czy wy macie swoje tradycje? jak przeżywacie ten dzień? Jeśli macie ochotę to podzielcie się swoimi poglądami na ten temat, swoimi uczuciami.

Pozdrawiam
Elilaya :)


2 komentarze:

  1. My jedziemy na cmentarz na mszę. I 'chodzimy po grobach'. Wczoraj poznawałam wielką rodzinę i uchodziłam się!!! Mnie tego dnia zawsze robi się żal o zmarłych i żal za żywych, że kłócą się nie wiadomo o co. A przecież trzeba wykorzystać ten dany nam czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. A już nie wspomnę o tym jak ludzie zachowują się na cmentarzu. Zamiast uczcić zmarłych, okazać jakikolwiek szacunek, to martwią się tym jak ułożyły się kwiaty, czy znicze pasują i rozmawiają o pierdołach. Na prawdę tak ciężko ludziom wytrzymać tę chwilę? nie dość, że większość z nich nie chodzi często na groby i przypominają sobie o zmarłych raz na rok, kupują nie wiadomo jakie cuda na te groby (nie mówię, że nie ładne, bo ładne), ale tylko po to żeby sąsiadom się pochwalić, to jeszcze raz w roku nie umieją wytrzymać w ciszy i szacunku tej jednej godzinki.

      Usuń